Co zabrać w góry zimą?

W social mediach przeglądać można całe mnóstwo fantastycznych fotografii zrobionych zimą w górach. Piękne widoki, śnieg po kolana, uśmiechy na twarzach – to najczęściej widzimy na fotkach w socialach. I super, ale należy pamiętać, że wędrowanie po górach, a już zwłaszcza zimą, to naprawdę duże wyzwanie i koniecznym jest podejść do tego poważnie. Trzeba się dobrze przygotować, żeby zdobywanie szczytu w towarzystwie mrozu i śniegu było przede wszystkim bezpieczne. I, żeby później można się było tymi wspomnianymi na początku „fotkami” cieszyć.

Moja przygoda z górami trwa od niedawna, niemniej udało mi się odbyć już kilka naprawdę wymagających wędrówek, mam tutaj na myśli, zarówno trudne podejścia (red. podejście- wchodzenie pod górę), jak również warunki atmosferyczne. Zwłaszcza zimą każda odpowiedzialna osoba powinna się do takiej górskiej wyprawy dobrze przygotować. Poniżej dzielę się z Wami listą rzeczy/kwestii, które w moim przeświadczeniu są jednymi z najważniejszych: – po pierwsze BEZPIECZEŃSTWO: wielu wydaje się, że wyjście w góry, to taki ot, zwykły spacer; otóż nie; źle zorganizowana i źle zaplanowana wyprawa, może się naprawdę kiepsko skończyć; zaplanuj trasę, która jest dostosowana do Twoich możliwości, przede wszystkim kondycyjnych; – MAPA: „zaprzyjaźnij się z mapą”- sprawdź trasy i szlaki na mapie tradycyjnej papierowej lub takiej online; – POGODA: pamiętaj, że pogoda w górach zawsze może się nagle zmienić, zwłaszcza w tych wyższych partiach: przy wejściu na szlak może być +2°C, a na wysokości 1000 m n.p.m. już -4°C – musisz być na to przygotowany_a; – na kilka dni przed planowanym wyjściem w góry sprawdź pogodę, aby móc dostosować do niej trasę (na szczyt wiedzie kilka szlaków) i przygotować odpowiedni zestaw odzieży; – ODZIEŻ: fachowa górska odzież to droga sprawa, owszem; ale nie trzeba być banerem reklamowym, spokojnie; warto jednak zajrzeć do sklepu z odzieżą sportową i poprosić o fachową pomoc; zwłaszcza zimą należy to zrobić; owe „ciuchy” będą odpowiadać za zapewnienie Ci ciepła oraz bezpiecznej wyprawy; warto pomyśleć o bieliźnie termoaktywnej odprowadzającej pot na zewnątrz, ciepłym polarze, wodoodpornej kurtce, oraz takich dodatkach jak czapka, rękawiczki oraz chusta (do zakrycia twarzy); – BUTY: buty w górach to podstawa, pamiętaj o dobrym outdoorowym obuwiu! Nawet najlepsze buty z najlepszymi podeszwami nigdy nie zagwarantują nam antypoślizgowej warstwy. Lód nie wybacza; lekki upadek to nic wielkiego, ale już kontuzja to sprawa bardzo poważna; pierwszym i najprostszym rozwiązaniem są raczki – w zależności od konstrukcji cechą wspólną są stalowe zęby, które doskonale wbijają się w lód; sam sposób montażu na bucie odbywa się w bardzo prosty i szybki sposób; dla bardziej wymagających polecam raki: w sklepie sportowym pomogą nam dobrać odpowiednie – trzeba jedynie zabrać ze sobą swoje buty do tego jeszcze koniecznie zabierz ze sobą kijki – bardzo ułatwiają wędrowanie pod górę, a jeszcze bardziej przydatne są podczas schodzenia! – PLECAK: zadbaj o to, by zabrać ze sobą odpowiedni, przede wszystkim pakowny plecak; – OKULARY PRZECIWSŁONECZNE: kolejna pozycja obowiązkowa; śnieg w górach daje mocno po oczach, może nawet bardziej niż słońce latem; – HERBATA: cóż może być lepszego niż przystanek w czasie wędrowania i łyk cieplutkiej herbatki! – COSIK SŁODKIEGO: cukier, coś obowiązkowego w trakcie wędrowania, gdy szybko tracimy energię, zawsze trzeba coś mieć ze sobą; – ZDROWY ROZSĄDEK: pamiętajcie, że w górach nie ma żartów, nie jesteśmy tam też sami: dbając o swoje bezpieczeństwo, dbamy tym samym o bezpieczeństwo innych wędrujących! To tylko taka krótka lista kilku najważniejszych elementów. Jest jeszcze oczywiście całe mnóstwo innych ułatwiających wędrowanie w górach, niemniej na początek te w zupełności wystarczą. Moja pierwsza zima w górach, była bardzo wymagająca, śmiem twierdzić, ze zostałam rzucona od razu na głęboką wodę. Ale teraz?! Uwielbiam góry i uwielbiam ten wysiłek, mimo, iż za każdym razem w trakcie podejścia… no mówiąc delikatnie, nie mam najlepszego nastroju. Ale widoki, które są później, satysfakcja ze zdobycia szczytu… Rekompensują wszystko!

Polecam i Wam!